Battlefield 2042 (PS5) – recenzja. Czy warto wrócić do gry?

Premiera Battlefield 2042 okazała się dość kontrowersyjna. Wiele elementów nie działało tak, jak powinno, zmieniono rzeczy, o które nikt nie prosił, a samej zawartości było za mało. Niebawem minie rok od tego momentu i zapewne część osób zastanawia się, czy warto wrócić lub w ogóle zacząć? Spędziłem trochę czasu z wersją na PS5 i muszę przyznać, że obecnie gra jest całkiem przyjemna. Czy udało się jednak wszystko naprawić? Jeszcze nie, ale tytuł idzie ku lepszemu z każdą aktualizacją.

Gdzie kampania?

Może zabrzmię, jak internetowy “boomer”, ale jestem zdziwiony, że ostatnia odsłona serii nie posiada trybu dla jednego gracza. Wiem, że ten był w przeszłości różnie oceniany, ale mimo wszystko, to była wartość dodatnia dla całej produkcji. Call of Duty wykonało taki eksperyment i nie wyszło im to na dobre. Czemu więc Battlefield 2042 nie nauczył się na błędach konkurencji? Tylko w sytuacji, gdyby tytuł był w modelu F2P, miałoby to sens, ale przecież nie jest. Pojawił się na półkach w regularnej cenie, a jednocześnie oferował sporo mniej.

Black Ops 4 wybronił się, bo oferował rozgrywkę Battle Royale i stworzył w ten sposób pewne podwaliny pod Warzone, ale BF2042 nie dało nam nic w zamian. W sieci krążą plotki, które jasno wskazują, że kolejna odsłona będzie już posiadać kampanię. Czyli jednak można? Bardzo możliwe, że burzliwy proces tworzenia gry sprawił, że ta została dostarczona w takiej, a nie innej formie. Mimo to, jako odbiorca, liczyłem na coś więcej. Oby to był pierwszy i ostatni raz. Po odświeżeniu ostatnio BF3 oraz BF4 uważam, że DICE stać na coś dobrego. O Bad Company 2 nie będę nawet wspominał.

Battlefield 2042, witamy w przyszłości

Wizja świata 20 lat do przodu przedstawiona przez dewelopera wydaje się realna. Niby mamy nowoczesne wyposażenie, drony, broń i wiele więcej, ale nic z tych rzeczy nie jest na poziomie filmów sci-fi. Mnóstwo rozwiązań mamy juz dziś, a nowy BF prezentuje je w bardziej zaawansowanej formie, czyli takiej, która ma szansę się ziścić. W ten sposób otrzymaliśmy tytuł bez udziwnień, jetpacków i elementów, które wychodziłyby poza ramy serii. Chociaż pewnie kobieta z potężnym karabinem i specjalnym granatem, który ma kilka trybów, wywoła u niektórych ból w okolicy okrężnicy.

Przyszłość w wykonaniu DICE jest ciekawa, nie chodzi tylko o sam ekwipunek, pojazdy, czy możliwości bojowe żołnierzy. Mówię o otoczeniu, zniszczonej przez środowisko naturalne metropolii, kompleksie wojskowym nawiedzanym przez tornado, wielkim statku na nabrzeżu, gdzie wydaje się, jakby zabrakło już wody. Mamy też nowoczesne centrum miasta z wieżowcami, które trochę przypomina realia z filmu Robocop. Tak może wyglądać świat za 20 lat, co jest w pewnym sensie trochę przerażające, ale najważniejsze, że jest prawdziwe.

BF2042 dziś

Mógłbym Was zanudzić szczegółami, trybami i innymi rzeczami, ale wiem, że wolicie poznać odpowiedzi na nurtujące pytanie. Zatem, w dość nietypowej dla mnie formie, lecimy!

Czy zmieniono w końcu tablicę wyników?

Tak. Koniec z dziwnymi podziałami per oddział i statystykami, które nikogo nie interesowały. Element ten jest juz taki, jaki być powinien od początku.

Czy na mapach nadal jest pusto?

Nie. Faktycznie, po premierze bywało wiele momentów, gdzie gracz biegł i biegł, a przeciwników nie było. Zbalansowano punkty, tam, gdzie było to koniecznie, ograniczono obszar, a w innych przypadkach nieco mocniej przemodelowano poziomy. Teraz akcji nie brakuje, a momentów, gdzie jest pusto dookoła, po prostu nie ma.

Czy Sezony coś zmieniły?

Tak. Mamy teraz taką “marchewkę” przed sobą. Jest powód, aby wykonywać różne zadania, zdobywać nagrody i cieszyć się nowymi skinami. Nie trzeba wcale płacić, aby otrzymać coś “fajnego”. Darmowy Pass również ma coś do zaoferowania. Każdy Sezon to również nowości, zmiany, a także nowy specjalista. Dzięki temu czuć, że z grą coś się dzieje i nie stoi ona w miejscu.

Jak jest z balansem broni, umiejetności i specjalistów?

Najwięcej zmieniło się u specjalistów. Pewne zdolności znerfiono, inne trochę przemodelowano. W ten sposób każdy z nich może być w czymś dobry, ale nie za dobry. Nadal jednak nie ma podziału jak w poprzednich odsłonach. Mi to pasuje, przypisanie konkretnej klasy do danego typu broni w 2022 nie ma dla mnie już sensu, ale wiem, że sporo osób na to czeka. Bronie na pewno doczekały się usprawnień, dodatki do nich wpływają na parametry, a jeżeli chodzi o “feeling strzelania”, to moim zdaniem jest lepiej. Na premierę wiele karabinów, strzelb czy pistoletów wydawało się dość podobnych do siebie, ale szybko to wyeliminowano i testowanie ich ma sens.

Zawartość, a raczej jej brak. Jest lepiej?

Jest. Z każdym sezonem wszystkiego mamy więcej, ale to jeszcze nie ten poziom, który określiłbym jako idealny. Samych broni powinno być trochę więcej, nie wiem nadal, czemu do trybu Portal nie trafiła mapa Metro z BF3, a i samych map ogólnie przydałoby się jeszcze kilka. Specjalistów natomiast nie brakuje, każdy oferuje coś innego, więc tutaj powinniście być zadowoleni. Sezony udowodniły, że powinno być lepiej i faktycznie tak jest, ale jeszcze potrzeba nam z dwóch, aby było naprawdę dobrze.

Bugi, cheaterzy, crossplay?

Oszustów nie odnotowałem, pewnie można takowych spotkać, ale nie natrafiłem na nikogo, kogo nie mogłem pokonać w formie rewanżu. Co do błędów, to nie przypominam sobie nic, co wpłynęłoby na moją zabawę. Możliwe, że miałem trochę szczęścia, ale nie jestem w stanie podawać Wam żadnego przykładu. Crossplay oczywiście jest, więc PC vs PS5 było u mnie na porządku dziennym. Działa i nie sprawiał, że nie miałem szans, trzymając pada w dłoni, więc tutaj wszystko wydaje się na swoim miejscu.

Mam nadzieję, że taka forma będzie dla Was ciekawa i pomoże w podjęciu wyboru. Sami widzicie, że idealnie nie jest, ale gra po prawie roku doczekała się wielu zmian na lepsze. Wiele wskazuje, że kolejne miesiące jeszcze bardziej pozytywnie wpłyną na Battlefield 2042.

Battlefield 2042 na PS5

Najnowszy Battlefield prezentuje się okazale na konsoli PlayStation. Nie jest to FPS, który wyciąga z tego sprzętu 100% jego możliwości, ale ogólny obraz jest przyjemny dla oka. Modele broni, poziomów, wybuchów czy wielkie tornado, potrafią cieszyć oko. Tak samo efekty pogodowe w postaci deszczu, mgły, czy burzy piaskowej. Wizualnie BF2042 to 3xA bez dwóch zdań. Całość działa płynnie, nie zawiesza się, a elementy przed nami nie doczytują się co pięć metrów. Chciałoby się więcej, ale czuć, że seria jest jeszcze na rozdrożu generacji. Pewnie kolejna odsłona to zmieni. Miło natomiast zobaczyć mapy ze starych części w nowym wydaniu, przy ładowaniach trwających zaledwie chwilkę.

Od strony audio całość wypada pozytywnie. Nadal uważam, że pewien poziom detali z Bad Company 2 nie został nigdy przebity, ale ciężko mi się przyczepić do wybuchów, odgłosów broni, czy metalowego dźwięki, kiedy wkładamy pocisk do rakietnicy. Muzyka natomiast wpada w ucho, chociaż przez brak kampanii element ten trochę ciężko docenić. Nowe kawałki są przyzwoite i mogą się podobać. Szkoda tylko, że najczęściej słyszymy je w czasie przerywników, siedząc w menu lub kończąc mecz.

Czy warto?

BF2042 w obecnym stanie to gra, w którą śmiało można grać. Twórcy mocno pracują, aby najnowsza odsłona była coraz lepsza. To po prostu widać i czuć. Pewne rzeczy wymagają jeszcze dopieszczenia, ale skłamałbym, gdybym napisał, że gra się w to źle. Biorąc pod uwagę, że wersję na PS5 można nabyć za mniej niż 100zł, to nie pozostaje nic innego, jak polecić Wam omawianą produkcję i czekać na Was na serwerze.

Za udostępnienie gry do recenzji dziękujemy agencji Monday oraz Electronic Arts.

Gameplay

Avatar photo
Cześć! Mam na imię Artur i uwielbiam gry wideo niezależnie od platformy. Mimo 30 lat na karku cały czas sprawiają mi radość i liczę, że to się nie zmieni.
Scroll to top