Big Daddy to bez dwóch zdań jeden z tych przeciwników, o których nie da się zapomnieć. Wielki, ociężały nurek z wiertłem, zamiast ręki niby miał być tylko kolejnym przeciwnikiem, a ostatecznie stał się wizytówką całej serii. I choć od premiery pierwszego BioShocka minęło już sporo czasu, to sentyment do Rapture w ogóle nie wygasa. Najlepszym dowodem na to jest klockowa konstrukcja, którą jeden z fanów pokazał w sieci. Wygląda to tak dobrze, że autentycznie mam ochotę wygrzebać ze schowka stare pudełka z klockami i spróbować sił w czymś podobnym.
Rapture z własnych zbiorów
SgtBlackDeer, bo tak podpisuje się autor tego projektu na Reddicie, wziął na warsztat Bouncera, czyli absolutnie najpopularniejszy wariant tego przeciwnika. Złożył go z klocków, które akurat miał pod ręką, więc mamy tu mieszankę złota, brązów i szarości, która na żywo prezentuje się bardzo surowo.
Autor przyznał, że bazował na projekcie niejakiego FinCantBuilda, jednak musiał go mocno podrasować. Zmienił mu głowę, bo oryginał był według niego zbyt kanciasty i nie pasował do sylwetki. Teraz ten Big Daddy jest w końcu obły, ciężki i wygląda tak, jak powinien. Na plecach wrzucił dwie charakterystyczne butle z tlenem, zwieńczone czerwonym zaworem, co jest detalem, który robi robotę. Do tego wiertło, klatka z węży, sporo własnych pomysłów – naprawdę, kawał solidnej roboty. Dorzucił nawet ludzika Jacka, żeby było widać skalę, bo ten Big Daddy to nie jest jakaś mała figurka, tylko kawał klockowego „mięcha”.
Kiedy doczekamy się czegoś oficjalnego od LEGO?
I tutaj czuję spory żal do LEGO. Ile jeszcze trzeba czekać? Fani potrafią wyczarować takie cuda z własnych zbiorów, a duńska firma od lat konsekwentnie ignoruje temat, mimo że seria BioShock to idealny materiał na zestaw dla dorosłych. Wystarczyłby solidny, duży Big Daddy na ładnej podstawce i może kawałek makiety Rapture. Sprzedałoby się to na pniu w jeden dzień.
Na razie jednak musimy się posiłkować takimi projektami, jak ten od SgtBlackDeer. A co z samym BioShockiem 4? No cóż, temat ciągnie się jak flaki z olejem. Niby Strauss Zelnick coś tam przebąkuje, niby jest optymistą, ale dopóki nie dostaniemy konkretów, to pozostaje nam tylko takie dłubanie w klockach na własną rękę. Ktoś z Was budował może kiedyś coś związanego z grami?
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
