Caladrius 2: Dark Element zapowiedziane. Marka wraca po 13 latach

Grafika główna Caladrius 2: Dark Element
Artur Janczak
Artur Janczak

Trzynaście lat to w grach cała epoka, a mimo to ktoś postanowił odkurzyć niszowego bullet hella i zrobić mu pełnoprawną kontynuację. Caladrius 2: Dark Element to zapowiedziany właśnie sequel gotyckiej strzelanki, który wraca po ponad dekadzie milczenia i celuje w premierę jeszcze tej zimy.

Powrót po trzynastu latach

Seria Caladrius nie należy do tych, o których mówi cały świat, więc jej powrót to raczej ukłon w stronę wiernych fanów gatunku niż wielkie branżowe wydarzenie. Pierwsza odsłona zadebiutowała trzynaście lat temu, a teraz twórcy obiecują nie tyle odgrzanie starego, co grę zbudowaną praktycznie od nowa. Klimat pozostaje ten sam, czyli mroczna gotycka fantazja, w której elegancja miesza się z szaleństwem.

Deweloperzy sprzedają to hasłem o „pięknie w każdym trafieniu”, co brzmi jak marketingowy frazes, ale akurat w tej serii ma pokrycie w mechanice. Cała estetyka kręci się wokół obrywania i tego, jak efektownie wygląda przyjmowanie ciosów, więc Caladrius 2: Dark Element stawia na wizualny spektakl równie mocno co na samo strzelanie.

Co wiemy o rozgrywce

Pod spodem siedzi klasyczny dwuwymiarowy bullet hell, czyli uniki przed gęstymi ścianami pocisków i decyzje podejmowane w ułamku sekundy. Powraca też firmowy system Shame Break, teraz w podrasowanej oprawie. W skrócie: gdy gracz albo boss obrywają, na ekranie dynamicznie odsłaniają się specjalne ilustracje wpięte w trakcie walki. Do tego dochodzi rozbudowany Element Shot, czyli system pozwalający wyprowadzać mocniejsze ataki i taktycznie radzić sobie z nawałą wrogów.

Twórcy chwalą się też nową obsadą postaci, z których każda ma własny charakter i historię, a wszystko to narysowane przez ekipę młodych ilustratorów. Jeśli lubicie gatunek dla oprawy niemal tak samo jak dla wyzwania, ta gotycka otoczka może okazać się głównym magnesem.

Platformy, data i twórcy

Za grę odpowiada wydawca H2 Interactive oraz studio Kaminari Games, spółka zależna Moss. Premiera ma być globalna i objąć trzy platformy, czyli PlayStation 5, Switcha oraz PC w wersji na Steam. Warto odnotować rozbieżność w źródłach, bo część z nich zapowiadała grę wyłącznie na Switcha, jednak pełniejsze doniesienia mówią o całej trójce. Data celuje w zimę 2026 roku, więc na sequel nie trzeba będzie czekać latami.

Drobna uwaga na koniec. Tytuł pojawia się w dwóch zapisach, raz z dwukropkiem jako Caladrius 2: Dark Element, raz z ukośnikiem jako Caladrius 2/Dark Element. Którą formę uzna się za oficjalną, okaże się zapewne bliżej premiery. Poniżej możecie rzucić okiem na pierwszy zwiastun.

YouTube player

Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

Źródło: https://nintendoeverything.com/caladrius-2-dark-element-announced-for-nintendo-switch-13-years-after-the-original-game/

Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Artur Janczak
Naczelny. Na co dzień pilnuję, żeby nasz serwis trzymał fason, a w międzyczasie sam siadam do klawiatury. Tworzę newsy, recenzuję gry oraz sprzęt gamingowy i przelewam własne przemyślenia do felietonów. Gry wideo to dla mnie temat rzeka – niezależnie od tego, czy sprawdzam tryby wydajności w nowościach, czy wracam do starszych tytułów.
Scroll to top