Mistfall Hunter zabierze nas na polowanie we mgle już 29 lipca

Grafika główna gry Mistfall Hunter z logiem i bohaterami
Artur Janczak
Artur Janczak

Bogowie są martwi, a świat pożera tajemnicza mgła zwana Gyldenmist. To punkt wyjścia dla Mistfall Hunter, nowego ekstrakcyjnego ARPG-a, które zadebiutuje 29 lipca. Gra trafi na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S, a przy okazji twórcy pokazali świeży zwiastun z rozgrywki.

Świat spowity mgłą

Fabularnie gracz wciela się w Gyldhuntera, przywróconego do życia przez tajemniczą dziewczynę o imieniu Dew. Trafiamy do ponurej, zakazanej krainy z konkretnym zadaniem. Musimy zebrać cenną substancję zwaną Gyldenblood i naprawić rozdartą Sieć Losu.

Sama kraina to jednocześnie teren łowów. Mistfall Hunter wrzuca nas w zamglony świat pełen skorodowanych potworów, zapomnianych relikwii i rywalizujących łowców. Wszyscy walczą o te same łupy, więc spokoju tu nie uświadczymy.

YouTube player

Polowanie i ekstrakcja

To trzecioosobowe ARPG w formule PvPvE z naciskiem na ekstrakcję. Każda wyprawa to hazard. Można zapuścić się głęboko po łupy, ale trzeba przeżyć mgłę i zdążyć zadzwonić dzwonem, by wydostać się z całym dobytkiem. Śmierć jest tu bezlitosna, bo odbiera wszystko, co niesiemy. Zabezpieczyć zdobycz czy ryzykować dla większego łupu? Wybór należy do gracza.

Polować można solo lub w trzyosobowej drużynie, walcząc ramię w ramię z gigantycznymi bestiami i wrogimi ekipami. Twórcy przygotowali sześć różnych klas, a broń da się zmieniać w trakcie starcia, zależnie od tego, co wyśle na nas mgła. Do tego świat ma się zmieniać sezonowo. Każdy sezon dorzuca nowe klasy, zakazaną magię, nieznane strefy i starożytne relikwie.

Mistfall Hunter bez pay-to-win

Twórcy zaznaczają wyraźnie jedną rzecz. W Mistfall Hunter nie ma mechanik pay-to-win ani płatnych podbić statystyk. Każde zwycięstwo trzeba wywalczyć samodzielnie, wyłącznie umiejętnościami. Premiera już za kilka dni, więc na weryfikację tych obietnic nie trzeba będzie długo czekać.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Artur Janczak
Naczelny. Na co dzień pilnuję, żeby nasz serwis trzymał fason, a w międzyczasie sam siadam do klawiatury. Tworzę newsy, recenzuję gry oraz sprzęt gamingowy i przelewam własne przemyślenia do felietonów. Gry wideo to dla mnie temat rzeka – niezależnie od tego, czy sprawdzam tryby wydajności w nowościach, czy wracam do starszych tytułów.
Scroll to top