Mozos MKIT Studio PRO – recenzja. Ciepłe brzmienie w budżetowym wydaniu

Zdjęcie przedstawia czarny mikrofon Mozos zamontowany na uchwycie pałąkowym, sfotografowany z bliska na tle włączonych monitorów komputerowych wyświetlających leśną tapetę. Urządzenie ma nałożoną grubą, gąbkową piankę przeciwwietrzną o porowatej strukturze, a z tyłu obudowy wyprowadzony jest czarny kabel połączeniowy.
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Rynek budżetowych mikrofonów dla streamerów i graczy oferuje ogromny wybór konstrukcji, w których kluczowym czynnikiem decyzyjnym staje się dla nas stosunek ceny do oferowanych możliwości. Model Mozos MKIT Studio PRO, pozycjonowany w granicach od 220 do 250 złotych, trafia w nasze ręce jako kompletny zestaw startowy. Ma on stanowić alternatywę dla standardowych rozwiązań wbudowanych w zestawy słuchawkowe. Postanowiłem przeanalizować ten model pod kątem jakości wykonania, ergonomii oraz realnych możliwości rejestracji dźwięku.

Specyfikacja

Parametr Szczegóły
Typ mikrofonu Dynamiczny
Charakterystyka kierunkowa Kardioidalna
Pasmo przenoszenia 50 Hz–20 kHz
Czułość -52 dB ±3 dB (0 dB = 1 V/μbar przy 1 kHz)
Maksymalna częstotliwość próbkowania 192 kHz / 24 bit
Stosunek sygnał/szum (S/N) 94 dB
Interfejsy XLR ×1, USB Type-C ×1, gniazdo audio 3,5 mm ×1
Zasilanie zewnętrzne Nie wymagane
Moc 2,5 W
Napięcie / prąd 5 V / 0,5 A
Wymiary mikrofonu 19,5 × 9 × 6 cm
Waga mikrofonu 581 g (bez podstawy)
Materiał mikrofonu Stop aluminium, ABS
Materiał statywu Żelazo
Regulacja wysokości 230–325 mm
Waga zestawu 1,14 kg
Kompatybilność Windows 7/8.1/10, macOS 10.10 lub nowszy, USB 1.1/2.0/3.0

Zawartość zestawu i budowa mikrofonu

Od pierwszego kontaktu sprzęt sprawił na mnie wrażenie masywnego i trwałego – sama kapsuła waży 581 gramów i została wykonana z połączenia stopu aluminium oraz tworzywa ABS. W fabrycznym opakowaniu otrzymujemy bogate wyposażenie, które pozwala na natychmiastowe uruchomienie stanowiska bez dokupowania akcesoriów.

Zdjęcie przedstawia frontową stronę oficjalnego, matowego opakowania mikrofonu Mozos MKIT-STUDIO-PRO, sfotografowanego z góry na drewnianym podłożu. Minimalistyczna, czarna szata graficzna kartonu zawiera białe napisy z logo marki i oznaczeniem modelu po lewej stronie oraz dużą, białą grafikę wektorową przedstawiającą zarys mikrofonu na statywie.

W skład zestawu wchodzi dedykowana piankowa osłona przeciwwietrzna, masywna, żelazna podstawa biurkowa o wadze ponad kilograma (gwarantująca świetną stabilność), a także przewód USB z przejściówką na standard USB-C oraz przewód XLR. Pod kątem kompatybilności urządzenie działa w trybie plug-and-play. Potwierdziły to moje analizy systemowe – dystrybucje Linux, w tym mój Arch Linux, wykrywają mikrofon natychmiast po wpięciu kabla, umożliwiając rozpoczęcie nagrań bez instalowania jakichkolwiek zewnętrznych sterowników.

Analiza jakości wykonania i ergonomii

Niski próg cenowy wymusił na producencie pewne kompromisy w sferze wykończenia i kontroli jakości, co ujawniły moje bliższe oględziny. Na spodzie obudowy, wokół portów przyłączeniowych, zauważyłem drobne nadlewy farby i mikrozadziory, które powstały na etapie fabrycznego wiercenia i nie zostały dokładnie oszlifowane przed lakierowaniem. Egzemplarze mogą posiadać również drobne ubytki malowania lub skazy fabryczne na elementach skrajnych, takich jak śruby mocujące widełek czy boki podstawy statywu.

Kadr prezentuje zmontowany mikrofon Mozos ustawiony pionowo na niskim stojaku biurkowym z okrągłą podstawą. Sprzęt został wyeksponowany na tle swojego oficjalnego, czarnego pudełka tekturowego, na którym widnieje białe logo producenta, nazwa modelu MKIT-STUDIO-PRO oraz techniczny, liniowy szkic poglądowy całego zestawu.

Większym minusem funkcjonalnym są dla mnie fabryczne widełki mocujące. Wyprofilowano je dość ciasno i z lekkim odchyleniem od symetrii, przez co swobodne obracanie korpusu w pionie jest zablokowane, a dół mikrofonu ociera i klinuje się o wewnętrzną część uchwytu. Element ten jest zintegrowany ze sprzętem i stanowi jedyną opcję montażu. Z kolei dołączona żelazna podstawa z regulacją wysokości w zakresie od 230 do 325 milimetrów bywa po prostu za wysoka, gdy mikrofon stoi bezpośrednio przede mną – przez to częściowo zasłaniał mi dolną część monitora.

Ergonomia, interfejs i zachowanie w środowisku Linux

Na froncie obudowy umieszczono dotykowy, delikatnie podświetlany panel sterowania z przyciskami odpowiedzialnymi za regulację wzmocnienia, głośność wyjścia słuchawkowego jack 3,5 mm do monitoringu oraz funkcję natychmiastowego wyciszenia. W warunkach pracy pod systemem Linux zaobserwowałem pewną specyficzną cechę: mój system nie reagował na dotykową zmianę głośności i czułości z poziomu panelu mikrofonu, a samo urządzenie nie wizualizowało poziomów wysterowania.

Zdjęcie ukazuje zbliżenie na boczny panel sterowania mikrofonu Mozos leżącego poziomo na drewnianej powierzchni. Na wąskiej, wydzielonej listwie funkcyjnej wbudowano fizyczne przyciski ze schludnymi oznaczeniami, odpowiadające za regulację głośności podsłuchu (plus i minus), wyciszanie mikrofonu (ikona przekreślonego mikrofonu) oraz zmianę trybu pracy (ikona słuchawek).

W takich okolicznościach operowanie poziomem sygnału musiałem realizować z poziomu systemowego miksera audio, natomiast sama funkcja wyciszenia działała bez zarzutu. Dołączona osłona gąbkowa dobrze spełnia swoje zadanie, choć ze względu na specyficzny kształt, po jej zdjęciu mikrofon drastycznie zmienia wygląd, przypominając klasyczny model wokalny. Warto też pamiętać, że sama pianka z biegiem lat może wykazywać tendencję do parcenia.

Jakość rejestrowanego dźwięku przez USB

Wszystkie te niedociągnięcia konstrukcyjne model ten nadrabia parametrami technicznymi i samą barwą głosu. Wyposażono go w dynamiczną kapsułę o charakterystyce kardioidalnej, pasmo przenoszenia od 50 Hz do 20 kHz oraz próbkowanie 192 kHz przy 24 bitach. Ze stosunkiem sygnału do szumu na poziomie 94 dB, urządzenie nie generowało w moim teście słyszalnych szumów własnych w tle. Dźwięk rejestrowany przeze mnie bezpośrednio przez port USB charakteryzował się ciepłym, pełnym brzmieniem z delikatnym podbiciem środkowego pasma.

Nie zauważyłem tendencji do sztucznego, dudniącego podbijania basów ani do powstawania nieprzyjemnych szelestów w wysokich częstotliwościach. Kardioidalna charakterystyka kierunkowa skutecznie odcina dźwięki dochodzące z boku i z tyłu kapsuły, izolując mowę od odgłosów otoczenia, takich jak szum komputera czy dźwięki zza okna. Pozwala to uzyskać radiowy, głęboki i wyważony charakter mowy, idealny do podcastów lub streamingu.

Pozycjonowanie i kwestia złączy

Dużą zaletą konstrukcji Mozos MKIT Studio PRO jest jej hybrydowość, ponieważ mikrofon posiada zarówno port USB, jak i profesjonalne wyjście XLR. Miałem okazję recenzować to urządzenie wyłącznie przy użyciu kabla USB, ponieważ nie weryfikowałem go na zewnętrznym interfejsie audio. Obecność obu portów daje jednak świetne możliwości ewentualnej rozbudowy. Pozwala na natychmiastowe użytkowanie sprzętu jako mikrofonu cyfrowego, pozostawiając nam otwartą ścieżkę do przejścia na system XLR w przyszłości.

Zdjęcie przedstawia zwinięty, gruby przewód audio z interfejsem XLR, ułożony na jasnym, drewnianym blacie. Na pierwszym planie wyeksponowano dwie metalowe, srebrne wtyczki – trzybolcowe złącze męskie oraz pasujące złącze żeńskie z blokadą – zabezpieczone czarnymi, gumowymi odgiętkami chroniącymi kabel przed załamaniem.

Podsumowując

Podsumowując, Mozos MKIT Studio PRO to przykład przemyślanego kompromisu inżynieryjnego, w którym budżet produkcyjny został przekierowany głównie na jakość samej kapsuły dynamicznej kosztem drobnych detali wykończenia lakierniczego i swobody mechanicznej widełek. W bardzo niskiej cenie otrzymujemy sprzęt kompletny i uniwersalny, który broni się przede wszystkim jakością sygnału podawanego przez port USB.

Dla początkujących twórców internetowych oraz graczy szukających ciepłego brzmienia bez konieczności natychmiastowego inwestowania w drogie akcesoria studyjne, opisywany mikrofon w pełni zasługuje na moją rekomendację. Końcowy dźwięk całkowicie rekompensuje jego drobne wady wykonania.


Za dostarczenie mikrofonu dziękujemy producentowi Mozos.
Udostępnienie sprzętu w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższego materiału.

Kup Mozos MKIT Studio PRO

Reklama produktu w Ceneo.pl


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top