Na pełnoprawną, nową odsłonę serii Ace Combat czekaliśmy równe siedem lat – bo dokładnie tyle czasu minęło od premiery Ace Combat 7: Skies Unknown. Teraz część zniecierpliwionych graczy jest już z powrotem w powietrzu. Firma Bandai Namco opublikowała premierowy zwiastun Ace Combat 8: Wings of Theve, a posiadacze droższej, cyfrowej edycji Deluxe bawią się w najlepsze we wczesnym dostępie. Globalna premiera dla wszystkich pozostałych wypada 2 października.
Premierowy zwiastun i wczesny dostęp
Wczesny dostęp ruszył punktualnie 28 września na konsolach PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz PC (za pośrednictwem Steama). Otrzymali go wyłącznie ci fani, którzy przedpremierowo zamówili cyfrową edycję Deluxe. Poza trzema dniami czasowej przewagi nad resztą, pakiet ten zawiera specjalny zestaw przedmiotów kosmetycznych oraz przepustkę Premium Ace Pass Plus. Z kolei za sam fakt złożenia zamówienia w przedsprzedaży wydawca dorzuca samolot F-14A oraz Ace Combat Zero: The Belkan War, czyli jedną z najlepiej wspominanych odsłon w historii cyklu.
Na Steamie wersja podstawowa nowej gry kosztuje srogie 299 złotych, a wspomniane wydanie Deluxe aż 389 złotych. Tytuł natywnie obsługuje język polski, a opublikowany zwiastun również doczekał się naszych rodzimych napisów. Przed zakupem na PC warto jednak bardzo dokładnie zerknąć na surowe wymagania. Sprzęt rygorystycznie potrzebuje szybkiego dysku SSD, systemu Windows 11 oraz nowszej karty graficznej ze sprzętową obsługą ray tracingu – za absolutne minimum uważa się tu układ pokroju GeForce’a RTX 2060 lub Radeona RX 6600 XT.

Okupowana ojczyzna i największe online w serii
Fabuła tradycyjnie toczy się w znanym, fikcyjnym świecie konsekwentnie rozwijanym przez serię. Agresywna Republika Sotoa napada na Federację Centralnej Usei i brutalnie zajmuje jej stolicę, Theve. My wchodzimy w buty młodego pilota, z którego wojenna propaganda pospiesznie lepi legendarnego asa znanego pod kryptonimem „Wings of Theve”. Problem w tym, że jego nagła sława nie ma zbyt wiele wspólnego z brutalną i bolesną prawdą. Historię opowiadają nam przerywniki filmowe z immersyjnej perspektywy pierwszej osoby, z kolei pomiędzy poszczególnymi misjami stopniowo budujemy osobiste relacje z członkami naszej eskadry.
Nad widowiskową oprawą w tej części pracuje nowoczesny silnik Unreal Engine 5 wsparty autorską technologią studia Bandai Namco Aces. Główny tryb sieciowy ma być z kolei największym i najbardziej rozbudowanym w całej historii marki. Po raz pierwszy pojawia się tu funkcjonalna baza lotnicza (swoisty hub), po której swobodnie chodzimy własnym, spersonalizowanym awatarem i szukamy towarzyszy broni do wspólnych lotów. Na miejscu dumnie czekają na nas zróżnicowane tryby kooperacyjne, sieciowa rywalizacja oraz wyczekiwana rozgrywka międzyplatformowa (cross-play).
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
