Większość gier wyścigowych zaczyna się w momencie, gdy potężny samochód stoi już w pełnej gotowości na linii startu, a za naszymi plecami czeka zespół wykwalifikowanych mechaników. Track Day: From Street to Circuit idzie w zupełnie inną, znacznie bardziej przyziemną stronę. W nowej, polskiej produkcji od Apex7 Studios karierę rozpoczynamy od używanego auta, ciasnego garażu i mocno ograniczonego budżetu, przy którym po prostu trzeba liczyć każdą wydaną złotówkę.
Garaż, budżet i trudne wybory
Nasz pierwszy samochód trzeba kupić za bezcen, odpowiednio przygotować do startu i utrzymać w stanie pozwalającym w ogóle dojechać do mety kolejnych zawodów. Na początek czekają nas skromne, amatorskie imprezy wyścigowe, ale z czasem zdobywamy oficjalne licencje, przechodzimy szkolenia i docelowo wybieramy dyscypliny, w których chcemy się specjalizować. Cała zabawa opiera się na wewnętrznym kalendarzu imprez, więc nadchodzące starty, naprawy i modyfikacje zawsze trzeba planować z odpowiednim wyprzedzeniem.
Pieniądze odgrywają tu zresztą pierwszoplanową rolę. Każdy wyjazd na tor, nowa część i usługa u mechanika po prostu kosztują, a każda złotówka wydana na poskładanie blach po wypadku nie trafi już na obiecujący tuning mechaniczny. Co więcej, zużyte i zaniedbane podzespoły bezpośrednio wpływają na osiągi, prowadzenie i ogólną niezawodność maszyny. Zbyt agresywna jazda może co prawda dać wspaniały, szybki wynik, ale potrafi też łatwo przekreślić plany na udział w zawodach przez kilka najbliższych weekendów. Na starcie przygody dostępny jest między innymi lekki Bavar BR3, którego po dodaniu odpowiednich modyfikacji z łatwością przerobimy na auto typowo torowe, stworzone do rallycrossu albo prosto do driftu.

Gra tworzona przez pasjonatów wyścigów
Za całym projektem stoją ludzie z bardzo różnych środowisk – od ekspertów wywodzących się prosto z gamedevu, przez weteranów zaawansowanego simracingu, aż po pasjonatów prawdziwego motorsportu. Deweloperów przy pracy mocno wspierają też specjaliści od elektroniki samochodowej i fizyki pojazdów. Od samego początku ważną rolę w tej historii odgrywa Tor Poznań, który trafi bezpośrednio do gry w zeskanowanej laserowo, niezwykle dokładnej wersji. Dodatkowo studio z dużą pieczołowitością nagrywa w warunkach polowych dźwięki spalinowych samochodów, w tym ryczącego modelu MAXI, przygotowanego pierwotnie do startów w ramach wyścigów z serii Super S Cup.
To właśnie za wirtualną kierownicą wspomnianego MAXI pojechali przedpremierowo pierwsi gracze. Wczesną, wciąż rozwijaną wersję gry można było bowiem swobodnie przetestować podczas finałowej rundy rzeczywistych zmagań WSMP na Torze Poznań. Teraz do projektu z pełnym zaangażowaniem wchodzą zewnętrzni testerzy.
Unreal Engine 5, mody i data premiery
Track Day: From Street to Circuit w całości powstaje na nowoczesnym silniku Unreal Engine 5 i finalnie zaoferuje długą karierę działającą całkowicie offline, swobodną jazdę po cyfrowych obiektach, rozbudowany tryb wieloosobowy, zmienną pogodę oraz natywną obsługę fanowskich modyfikacji. Tytuł otrzyma pełną polską wersję językową, a choć dokładnej daty premiery wciąż niestety nie znamy, grę można już teraz dodać do listy życzeń na platformie Steam.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
