Reset Xboxa? Asha Sharma nie ma dobrych wieści

Świecące zielone logo Xbox na czarnym tle. Występuje w usłudze Game Pass
Kamil Podryban
Kamil Podryban

To nie jest szczególnie dobry okres w branży gier wideo. To prawda, niemal codziennie wychodzi wiele świetnych produkcji, ale z drugiej strony kontrowersje gonią kontrowersję – a to Rockstar ogłasza, że GTA6 nie będzie miało wydania z płytą, Sony rezygnuje całkowicie z nośników fizycznych. Teraz czas na Xboksa, który – po raz kolejny! – zwalnia tysiące ludzi w ramach restrukturyzacji, poszukiwania oszczędności i powrotu do czasów, kiedy marka coś znaczyła.

Wymówki i wyjaśnienia Xboxa

Dzisiaj światło dzienne ujrzała wiadomość od Ashy Sharmy – obecnej przewodniczącej Xboksa, która w lutym przejęła schedę po Philu Spencerze – która wyjaśnia, jak Xbox ma wrócić na szczyt. W skrócie? Zwalniając od groma ludzi. Za górnolotnymi słowami o resecie kryją się redukcje etatów, zamknięcia działów i sprzedaże studiów, które to Phil tak gorliwie od lat zbierał. Według jej własnych słów 3200 osób zostane wyrzuconych z różnorodnych struktur, z czego 1600 już dziś.

Jako uzasadnienie tych decyzji Sharma podaje kiepski stan całej marki. Wyjaśnia, że Xbox stał się zbyt wielki, a to utrudniało koordynację, współpracę i nadzór. Przyznaje, że postawienie na Game Pass i szerokie portfolio gier, mające zasilić usługę, nie sprawdziło się tak, jak planowano. Dlatego cięcia dotykają także studiów, które tworzyły dla nas niezapomniane tytuły.

Co z grami i studiami Xboksa?

Double Fine (Psychonauts) oraz Compulsion Games (South of Midnight) zostaną studiami niezależnymi, zachowując swoje IP, katalogi gier i dotychczasowe postępy w pracach. Ninja Theory (Hellblade) i Undead Labs (State of Decay) zostały sprzedane. Podobny los czeka także Arkane, choć tutaj jeszcze nie dopięto wszystkich formalności.

Z kolei te studia, które pozostają we własności Microsoftu, mają skupić się na największych franczyzach i markach, takich jak Doom, Fallout, Minecraft czy The Elder Scrolls. Dodatkowo Sharma zapowiedziała liczne zmiany w sposobie, w jaki działa sama firma, od zmniejszenia liczby szczebli zarządzania po ściślejszą kontrolę nad działaniami zespołów.

Całość wypowiedzi zakończona jest szalonym marzeniem o Xboksie jako firmie, dzięki której bawi się miliard ludzi dziennie. Zastanawia mnie przy tym, na jakim sprzęcie mają się oni bawić, skoro konsole Microsoftu są regularnie albo niedostępne, albo coraz droższe, a wyniki sprzedażowe firmy są nieporównywalnie słabsze, niż konkurencji. Cóż, można doszukiwać się wielu źródeł tej sytuacji – nieprzemyślane zakupy na grube miliardy, brak sensownej strategii na rozwój platformy, czy topienie miliardów dolarów w rozwój AI przez Microsoft – ale Xbox ma się obecnie bardzo źle. Czy zmiany zaproponowane przez nową szefową odniosą zamierzony skutek? Hasła o resecie marki brzmią może inspirująco, ale firma nie ma w ostatnich latach szczęścia do wielkich zmian.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Źródło: https://news.xbox.com/en-us/2026/07/06/resetting-xbox/

Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Avatar photo
Czołem, na imię mam Kamil! Kocham gry miłością bez wzajemności, ale staram się nie brać ich za bardzo na poważnie. Najlepiej czuję się w taktycznych strzelankach, ale chętnie próbuję wszystkiego, co się da. Odkąd tylko pamiętam, zawsze chciałem pisać o grach, a tutaj mogę nareszcie spełniać to marzenie.
Scroll to top