Resident Evil Village Gold Edition – wrażenia z dema i trybu TPP

Resident Evil Village Gold Edition - okładka demo
Artur Janczak
Artur Janczak

Lada chwila Resident Evil Village Gold Edition ujrzy światło dzienne. Zanim jednak zdecydujecie się na zakup, warto zwrócić uwagę na udostępnione demo tej pozycji. Może i nie dowiecie się zbyt wiele o fabularnym DLC, ale będziecie mogli sprawdzić, jak gra prezentuje się w nowym widoku. Zamiast FPP, będzie można grać z kamerą zza pleców.

Dalsza część tekstu pod materiałem video

Koszmar w nowym wydaniu

Resident Evil Village Gold Edition Demo

Seria przeszła niemałą przemianę wraz z nadejściem RE7. Jedni zakochali się w tej nowej formule, inni byli już mniej zadowoleni. Capcom jednak nie może narzekać, bo zarówno siódma, jak i ósma odsłona sprzedały się świetnie. Mimo to, ten widok z pierwszej osoby chyba nie zostanie z nami na dłużej. Widać to po RE2/3 Remake, nadchodzącej czwórce oraz właśnie Gold Edition, gdzie całość będzie można przejść z kamerą TPP. Czy jednak warto? Najlepiej się o tym przekonać sprawdzając demo, które znajdziecie nie tylko na Steam, ale i w sklepie Xboxa oraz PlayStation.

Całość może trwać maksymalnie 60 minut. Po tym nie można już grać i tytuł podziękuje Wam za poświęcony czas. Natomiast, sama rozgrywka, jeżeli zna się Village, zajmuje co najwyżej kwadrans. To jednak w zupełności wystarczy, aby upewnić się, czy tryb TPP to coś dla Was. Moim zdaniem, to jasny sygnał, że taki widok wróci do łask, a samo FPP odejdzie w zapomnienie. Przygoda z nim była krótka, ale udana. Widocznie Capcom zrewidował podejście do formuły i wraca do takiej, którą najczęściej stosował i nie ma nic w tym złego.

Resident Evil Village Gold Edition zza placów

No dobrze, ale jak się gra z tą “nową” perspektywą? Naprawdę dobrze, szczególnie na PC, gdzie na premierę sterowanie myszką i klawiaturą nie było najlepsze. Mamy większe pole widzenia, a gdy następuje jakaś scenka, to widzimy płynne przejście z TPP do FPP. Sam model głównego bohatera został dobrze zrobiony, chociaż twarz jest nadal ukryta. Jeżeli będziemy chcieli ją sprawdzić, to Ethan odwróci się w przeciwną stroną. To bardziej zabieg dla nowych graczy, bo ktoś, kto chciał ujrzeć oblicze protagonisty, to już je widział. Mimo to szanuję trzymanie się konwencji rozpoczętej w siódmej odsłonie.

Większych zmian nie odnotowałem. To nadal tak samo dobry dobry Resident Evil Village, który znam. Jest w tym wszystkim pewna świeżość, dzięki czemu nawet po dwóch ukończeniach gry mam ochotę na więcej. To będzie idealne przygotowanie pod dodatek, który będzie przecież tylko w trybie TPP. Mowa o Shadows of Rose, który zwieńcza całą sagę Winterów. W DLC wcielamy się w córkę Ethana, Rose. To jednak temat na inny tekst. Zachęcam Was do sprawdzenia wspomnianego dema, nawet jeżeli macie Village już dawno za sobą. Miło jest spojrzeć na produkcję z nieco innej strony.

Demo na poszczególnych platformach (linki):

YouTube player

Artur Janczak
Cześć! Mam na imię Artur i uwielbiam gry wideo niezależnie od platformy. Mimo 30 lat na karku cały czas sprawiają mi radość i liczę, że to się nie zmieni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Scroll to top