Sierpień obrodził nam w niespodzianki dla fanów klasycznych strzelanek. Zaledwie chwilę temu pierwszy Quake otrzymał oficjalny dodatek z okazji swojego trzydziestolecia, a teraz z mroków przeszłości wyłonił się kolejny, zagubiony rozdział tej serii. Na platformę GitHub trafiła grywalna wersja anulowanego rozszerzenia do gry Quake 4. Najbardziej szokujące w tym wszystkim są jednak okoliczności, w jakich ten projekt ujrzał światło dzienne.
Co właściwie wypłynęło
Sprawa dotyczy Quake 4: Awakening. Za produkcję tego rozszerzenia odpowiadała ekipa Ritual Entertainment, znana chociażby z kultowego SiN. Prace przerwano dawno temu, ponieważ podstawowa odsłona od Raven Software nie spełniła oczekiwań finansowych wydawcy, firmy Activision. Przez lata uznawano te pliki za bezpowrotnie zniszczone. Tymczasem kod wylądował w sieci i szybko okazało się, że deweloperzy zaszli z pracami naprawdę daleko.

Gracze zaczęli publikować materiały wideo pokazujące pierwsze trzy etapy. Widać na nich nowe narzędzia zniszczenia, w tym potężne działko kriogeniczne, a także obowiązkową dla ówczesnych gier akcji sekwencję za sterami wielkiego mecha. Choć miejscami brakuje oskryptowanych scen przerywnikowych, całość sprawia wrażenie projektu będącego na ostatniej prostej przed premierą.
Znalezisko z drugiej ręki
Historia odnalezienia tego builda brzmi jak gotowy scenariusz filmowy. Za publikacją plików stoi Justin Marshall. To doświadczony deweloper mający w swoim CV takie hity jak The Evil Within, XCOM 2 czy Dead Island 2. Niestety, niedawno dołączył on do rosnącego grona zwolnionych twórców w branży gier. Marshall kupił w serwisie Amazon wiekowego peceta, aby przypomnieć sobie dawne czasy. Przeszukując jego stary dysk, kompletnym przypadkiem natknął się na katalogi z czwartym Quakiem.
Dla samego znalazcy miało to ogromne znaczenie emocjonalne.
„Trafiłem na to w bardzo smutnym momencie życia, na dysku starego komputera, którego kupiłem na Amazonie”, napisał deweloper na GitHubie.
Twórca wprost przyznał, że to znalezisko dosłownie uratowało mu życie. Przechodził akurat przez wyjątkowo trudny rozwód, więc odkrycie tak unikalnego kodu zadziałało na niego jak prawdziwe koło ratunkowe. Pliki udostępnił całkowicie za darmo. Chciał je zachować dla przyszłych pokoleń i dać społeczności moderskiej szansę na poskładanie tego w jedną całość. To niesamowicie ludzki gest, zwłaszcza w dobie wszechobecnych korporacyjnych blokad.
Czy to na pewno prawdziwe
Pierwsza myśl przy tego typu wyciekach zawsze zwiastuje internetowe oszustwo, ale tutaj dowody są wręcz żelazne. W plikach konfiguracyjnych widnieją pseudonimy weteranów pracujących dawniej w Ritual. Znaleziono tam wzmianki o słynnym Richardzie „Levelordzie” Greyu, który projektował poziomy do Duke Nukem 3D, oraz o Michaelu „RomSteady” Russellu. Ten drugi udzielał zresztą niedawno wywiadu, w którym oceniał stopień ukończenia skasowanego Awakening na astronomiczne 95 procent.
Społeczność już rzuciła się na kod i bez większych problemów uruchamia go na własnych komputerach. Justin Marshall gorąco kibicuje fanom, wierząc, że wspólnymi siłami uda się ten projekt załatać i udostępnić wszystkim chętnym. Biorąc pod uwagę ogromne zaangażowanie graczy, taki pozytywny finał jest wysoce prawdopodobny.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
