Bolt of Whalington z darmowym demem. Syjamski kot i mech hakują zasady świata

Bolt of Whalington
Artur Janczak
Artur Janczak

Co byście zrobili, gdyby w trakcie zabawy dało się na żywo przepisywać zasady gry? W Bolt of Whalington to nie żart, a jedna z najważniejszych mechanik napędzających rozgrywkę. Australijskie Orca Studio z Melbourne oraz wydawca UltraPlayers udostępnili właśnie darmowe demo swojej intrygującej metroidvanii na Steamie. Wcielamy się w nim w uroczego syjamskiego kota Bolta, który w duecie ze swoim potężnym mechem zwiedza podniebne miasto zbudowane na grzbiecie gigantycznego wieloryba.

YouTube player

Hakowanie świata przy terminalach

Zdecydowanie najciekawiej robi się przy tzw. Terminalach Zasad. To właśnie tam możemy swobodnie zmieniać sposób, w jaki funkcjonują wybrane elementy otoczenia – na przykład zamienić głównego bohatera w zwinnego szczura albo przetransformować cenne punkty zdrowia w niezbędne do przejścia klucze. Pozornie lita ściana ustąpi tu po użyciu odrobiny mydła, a pokój wyglądający na ślepą pułapkę często okazuje się mieć zupełnie inne, ukryte wejście.

Terminal Zasad w Bolt of Whalington z ustawieniami zmieniającymi Bolta w mysz

Deweloperzy obiecują też, że do jednego wyznaczonego celu zawsze poprowadzi nas co najmniej kilka zupełnie różnych dróg. Apetyczną puszkę kocimiętki zawieszoną wysoko pod sufitem jeden gracz zdobędzie, katapultując Bolta z kokpitu mecha w szczytowym momencie skoku, podczas gdy ktoś inny woli podbić się w powietrze potężnym odrzutem z własnej strzelby. Jak tłumaczy Josh, założyciel Orca Studio, zespołowi zależało na stworzeniu wysoce interaktywnego świata, który można z ciekawości „szturchać” i który bardzo często reaguje inaczej, niż moglibyśmy się tego spodziewać.

Rozmowa z myszą Clueless Mouse w kuchni latającego miasta w Bolt of Whalington

Kot, mech i cztery strefy w darmowym demie

Bolt i stalowy robot to przy tym wcale nie dwie formy tej samej postaci. Oba byty mogą funkcjonować w świecie gry całkowicie niezależnie i jednocześnie. Gracz płynnie przełącza się między nimi, dynamicznie łącząc ich unikalne zdolności. Kot bez problemu przeciśnie się przez wąskie szczeliny i szyby wentylacyjne, podczas gdy duży mech wykorzysta swój ciężki sprzęt i siłę ognia do torowania drogi. Ponadto przed każdą trudniejszą walką z bossem warto dokładnie rozejrzeć się po okolicy, bo krytyczną słabość przeciwnika może nam zdradzić rzucona mimochodem uwaga NPC, ukryty zwój, a nawet krótki opis znalezionego przedmiotu.

Ekran wyposażenia mecha z plecakiem odrzutowym w Bolt of Whalington

W udostępnionym demie zwiedzicie łącznie cztery zróżnicowane strefy Whalington: Sardine, Kitchen, Cabins oraz Residence. Kuchnię otrzymujemy do eksploracji w całości, natomiast z trzech pozostałych dzielnic „ugryziemy” po sporym fragmencie. Ukończenie głównej ścieżki fabularnej powinno zająć od 60 do 90 minut, ale zapaleni łowcy sekretów spędzą przy tytule nawet 2,5 godziny. Wersję testową pobierzecie bezpośrednio ze strony gry na platformie Steam, a pełne wydanie ma trafić na PC w 2027 roku. W międzyczasie, jeśli po prostu lubicie świetne metroidvanie, koniecznie zajrzyjcie do naszej recenzji genialnego Blasphemous 2.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Artur Janczak
Naczelny. Na co dzień pilnuję, żeby nasz serwis trzymał fason, a w międzyczasie sam siadam do klawiatury. Tworzę newsy, recenzuję gry oraz sprzęt gamingowy i przelewam własne przemyślenia do felietonów. Gry wideo to dla mnie temat rzeka – niezależnie od tego, czy sprawdzam tryby wydajności w nowościach, czy wracam do starszych tytułów.
Scroll to top