Kultowa seria No More Heroes od Suda51 dostępna na GOG-u

Travis Touchdown i Lord FU z No More Heroes 3
Marcin Ćwiek
Marcin Ćwiek

Fani jazdy bez trzymanki, absurdalnego humoru i japońskiej awangardy mają powody do świętowania. Legendarny zabójca Travis Touchdown oficjalnie zawitał na platformę GOG. Seria No More Heroes, za którą stoi niezrównany i ekscentryczny twórca Goichi Suda (znany również jako Suda51), jest już dostępna dla graczy pecetowych w wersji całkowicie pozbawionej zabezpieczeń DRM. Co najważniejsze, rynkowemu debiutowi w nowym sklepie towarzyszy bardzo przyjemna zniżka premierowa.

Szaleństwo, popkultura i cyfrowy miecz świetlny

Śledzimy losy Travisa Touchdowna – stereotypowego otaku i miłośnika wrestlingu, który po zakupie przez internet Beam Katany zostaje wciągnięty do świata płatnych zabójców i rozpoczyna walkę o szczyt rankingu United Assassins Association.

Gra urzeka unikalnym stylem, przerysowaną brutalnością oraz genialnie zaprojektowanymi, widowiskowymi pojedynkami z najbardziej odjechanymi bossami w historii branży. Pojawienie się tych produkcji w katalogu GOG to doskonała okazja, by nadrobić te niezwykle stylowe slashery w wersji, która po prostu należy do gracza, bez konieczności ciągłego bycia online.

Kompletna trylogia w promocyjnym pakiecie

Wydawca nie bawił się w półśrodki i przygotował dla graczy specjalny, zbiorczy zestaw. Pakiet No More Heroes 1-3 Bundle pozwala prześledzić całą ewolucję przygód Travisa od pierwszych kroków w fikcyjnym mieście Santa Destroy, aż po widowiskowy finał. Zestaw wystartował w sklepie z premierową ceną wynoszącą 116,25 zł, co czyni go świetną opcją zarówno dla weteranów chcących mieć te klasyki w cyfrowej kolekcji na PC, jak i dla całkowitych nowicjuszy. Jeśli chcecie sprawdzić, jak smakuje pokręcona wizja Suda51, oficjalną ofertę znajdziecie na stronie sklepu GOG.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Reddicie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Marcin Ćwiek
Imperator krainy jeży, pasjonat ciężkiej muzyki, gracz i obieżyświat. Cześć! Mam na imię Marcin i uwielbiam grać oraz gotować, podróżować, aktywnie spędzać czas z moją kochaną rodzinką. Za dnia jestem ojcem oraz menadżerem hostelu w centrum Gdańska, w nocy zaś zakładam kocyk i ratuję wirtualne światy 😄 Gram na wszystkim i nie lubię wojen konsolowych!
Scroll to top