Nagoshi Studio oficjalnie zamknięte. Co dalej z Gang of Dragon?

Artur Janczak
Artur Janczak

Złe wieści dla fanów twórczości Toshihiro Nagoshiego. Nagoshi Studio, które ojciec serii Yakuza założył w Tokio pod skrzydłami NetEase Games, oficjalnie przestało istnieć. Zgodnie z krótkim ogłoszeniem opublikowanym w japońskim dzienniku urzędowym Kanpo, spółkę rozwiązano na mocy uchwały udziałowców z 31 października. W całkowitym zawieszeniu pozostaje tym samym Gang of Dragon, czyli debiutancka i jedyna zapowiedziana gra tego zespołu.

Kurek z pieniędzmi zakręcono w maju

Gang of Dragon zostało ogłoszone w grudniu ubiegłego roku podczas gali The Game Awards 2025. Miała to być brutalna, przygodowa gra akcji osadzona w tokijskim Shinjuku (w tym w słynnej dzielnicy rozrywkowej Kabukicho). W głównego bohatera, Shina Ji-seonga, wcielił się znany koreański aktor Ma Dong-seok. Dla Nagoshiego był to pierwszy głośny projekt od 2021 roku, kiedy to po wielu latach pracy opuścił szeregi Ryu Ga Gotoku Studio i SEGI.

YouTube player

Poważne problemy zaczęły się jednak bardzo szybko. Agencja Bloomberg raportowała już w marcu, że w ramach globalnych cięć budżetowych NetEase całkowicie odetnie japońskie studio od finansowania z końcem maja. Według przecieków do ukończenia produkcji brakowało jeszcze co najmniej 7 miliardów jenów (około 44 milionów dolarów). Chiński wydawca dał deweloperom zielone światło na usamodzielnienie się, ale pod jednym warunkiem: musieli wykupić zasoby i markę z własnej kieszeni. Zespół gorączkowo szukał nowych inwestorów, lecz jak widać, misja ta zakończyła się niepowodzeniem.

Gra wciąż wisi na Steamie

Co ciekawe, ani NetEase, ani sam Toshihiro Nagoshi nie ogłosili jeszcze oficjalnie anulowania całego projektu. Karta Gang of Dragon na Steamie cały czas działa, kusząc graczy optymistycznym dopiskiem „Coming soon”. Biorąc jednak pod uwagę formalne rozwiązanie spółki-matki, niezwykle trudno liczyć na to, że tytuł ten kiedykolwiek ujrzy światło dzienne.

Bijatyka wręcz na ulicy Shinjuku w grze Gang of Dragon

Pocieszeniem dla graczy stęsknionych za wirtualnym, japońskim półświatkiem pozostaje fakt, że macierzysta seria Nagoshiego ma się świetnie i stale rośnie w siłę pod czujnym okiem Ryu Ga Gotoku Studio. Jeśli macie ochotę na sprawdzoną wycieczkę w te klimaty, rzućcie okiem na nasze recenzje: Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties, hawajskiego Like a Dragon: Pirate Yakuza in Hawaii czy absolutnego klasyka, jakim pozostaje uwielbiane Yakuza 0.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Źródło: https://www.gematsu.com/2026/11/nagoshi-studio-shuts-down

Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Artur Janczak
Naczelny. Na co dzień pilnuję, żeby nasz serwis trzymał fason, a w międzyczasie sam siadam do klawiatury. Tworzę newsy, recenzuję gry oraz sprzęt gamingowy i przelewam własne przemyślenia do felietonów. Gry wideo to dla mnie temat rzeka – niezależnie od tego, czy sprawdzam tryby wydajności w nowościach, czy wracam do starszych tytułów.
Scroll to top