The Blood of Dawnwalker z nowymi wymaganiami. Wystarczy nawet GTX 1060

The Blood of Dawnwalker Pograne Nagłówek
Artur Janczak
Artur Janczak

Studio Rebel Wolves na dwa miesiące przed premierą zaktualizowało wymagania sprzętowe swojego debiutanckiego dzieła, The Blood of Dawnwalker – i co najważniejsze, zmiany poszły wyłącznie na korzyść graczy. Okazuje się, że do uruchomienia produkcji wystarczy nawet leciwy GTX 1060.

Niższe wymagania niż wcześniej

Warto przypomnieć, że pierwszą porcję wymagań poznaliśmy już w kwietniu bieżącego roku. Tym razem na społecznościowych kanałach Rebel Wolves pojawiły się jednak zaktualizowane specyfikacje – zarówno minimalne, jak i rekomendowane – które okazały się sporo łagodniejsze dla naszych portfeli. Studio wyjaśnia przy tym, że wciąż pracuje nad optymalizacją tytułu, mając na uwadze fakt, że duża część pecetowców korzysta z konfiguracji liczących sobie po kilka ładnych lat.

Sam fakt obniżenia poprzeczki to całkiem przyjemna niespodzianka, bo deweloperzy zamiast windować wymagania – jak to bywa coraz częściej – zdecydowali się pójść w odwrotnym kierunku. Trudno więc nie docenić podejścia, w którym dostępność produkcji dla szerszego grona odbiorców traktowana jest priorytetowo.

Starszy sprzęt da radę

Największą zmianę widać w przypadku kart graficznych oraz procesorów, które w obu wariantach zostały zauważalnie odchudzone względem kwietniowej zapowiedzi. Pozostałe parametry – czyli 16 GB RAM-u, 60 GB miejsca na dysku SSD oraz Windows 10 z DirectX 12 – nie uległy natomiast żadnym zmianom. Aktualna minimalna specyfikacja prezentuje się następująco:

  • Procesor: Intel Core i5-11400F / AMD Ryzen 7 2700X
  • Karta graficzna: NVIDIA GeForce GTX 1060 / AMD Radeon RX 580
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
  • DirectX: 12
  • Miejsce na dysku: 60 GB SSD

Z kolei gracze celujący w wyższy pułap, do spełnienia wymagań rekomendowanych powinni dysponować poniższym sprzętem:

  • Procesor: Intel Core i7-11700K / AMD Ryzen 7 5700X
  • Karta graficzna: NVIDIA GeForce RTX 4060 / AMD Radeon RX 7600 XT / Intel Arc B580
  • Pamięć RAM: 16 GB
  • System operacyjny: Windows 10 (64-bit)
  • DirectX: 12
  • Miejsce na dysku: 60 GB SSD

Dla porównania – wcześniej do uruchomienia gry na ustawieniach minimalnych potrzebowaliśmy układów graficznych pokroju NVIDIA RTX 3050, GTX 1070 czy AMD RX Vega-56, a w przypadku procesorów mowa była o Intel Core i7-8700K lub AMD Ryzen 7 3700X. Pułap rekomendowany domagał się natomiast RTX-a 5060 bądź Radeona RX 6800-XT oraz procesorów Intel Core i5-13600 lub AMD Ryzen 9 7900X. Jak widać, różnica jest naprawdę odczuwalna – i to z korzyścią dla naszych portfeli.

Co jeszcze przed nami?

Zaktualizowane specyfikacje to jednak nie wszystko, co studio szykuje na najbliższe miesiące. Rebel Wolves zapowiedziało bowiem, że po zakończeniu finalnego procesu optymalizacji opublikuje dodatkowe wymagania dla ustawień „medium” oraz „ultra”. W praktyce oznacza to, że docelowo gracze otrzymają aż cztery warianty specyfikacji, co stanowi pewne novum względem kwietniowej zapowiedzi, w której pominięto średnie ustawienia.

Szkoda jedynie, że tym razem zabrakło informacji o konkretnej rozdzielczości i liczbie klatek na sekundę przy danej konfiguracji – takie dane towarzyszyły bowiem poprzedniej publikacji. Na pełen obraz przyjdzie nam zatem jeszcze trochę poczekać. Przypomnijmy, że The Blood of Dawnwalker zadebiutuje 3 września 2026 roku na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

Źródło: https://x.com/DawnwalkerGame/status/2069391129242657089

Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Artur Janczak
Naczelny. Na co dzień pilnuję, żeby nasz serwis trzymał fason, a w międzyczasie sam siadam do klawiatury. Tworzę newsy, recenzuję gry oraz sprzęt gamingowy i przelewam własne przemyślenia do felietonów. Gry wideo to dla mnie temat rzeka – niezależnie od tego, czy sprawdzam tryby wydajności w nowościach, czy wracam do starszych tytułów.
Scroll to top