Genesis Nitro 890 G2 – recenzja. Do grania i do spania

Nitro 890 G2 - grafika główna
Konrad Noga
Konrad Noga

Niekiedy tęsknię za czasami, kiedy do grania „w konkuter” wystarczało najzwyczajniejsze krzesło marki „krzesło” z marketu, wprawdzie pozbawione jakichkolwiek funkcji, za to kosztujące w porywach 150 złotych. Podobnej nostalgii z pewnością nie odczuwają natomiast moje plecy, które, teraz gdy rynek foteli gamingowych oraz moja świadomość na temat ergonomii mocno się rozwinęły, mogą nareszcie odetchnąć z ulgą, opierając się chociażby na takim, kosztującym 999 zł fotelu Genesis Nitro 890 G2.

Dane techniczne

Kolor Czarny
Materiał obicia Eko skóra, Tkanina
Podstawa Metal
Kółka Nylon z powłoką CareGlide, 60 mm
Rekomendowany wzrost 170 – 200cm
Dopuszczalna waga 150 kg
Zagłówek Poduszka
Regulacja odcinka lędźwiowego Tak
Podłokietniki 3D (regulacja wysokości: 28 – 36 cm)
Regulacja wysokości siedziska 47 – 53 cm
Głębokość siedziska 52 cm
Szerokość siedziska 56.5 cm (wewnętrzna 35.5 cm)
Wysokość oparcia 84.5 cm
Szerokość oparcia 56.5 cm (wewnętrzna 32 cm)
Wysokość fotela 127 – 134 cm
Maksymalny kąt odchylenia 160°
Mechanizm Frog, Multiblock (z funkcją bujania)
Podnośnik gazowy Klasa 4
Akcesoria w zestawie Poduszka zagłówkowa, zestaw montażowy
Nitro 890 G2 - cały fotel
Fotel bez dwóch zdań prezentuje się elegancko.

Fotel dla fanów klasyki

Nie jest to moje pierwsze rodeo z fotelami tej polskiej marki. Wcześniej miałem już przyjemność korzystać z modelu Astat 700 G2, znajdującego się w tym samym przedziale cenowym, który okazał się meblem wyjątkowo wygodnym z drobnymi tylko mankamentami, na czele z fatalnym i – jak się potem okazało – awaryjnym zagłówkiem. Podobnych ekscesów nie musicie obawiać się, sięgając Nitro 890 G2, który kontynuuje serię bardziej klasycznych siedzisk, inspirowanych kształtem foteli kubełkowych z samochodów sportowych.

Prezentuje się ono naprawdę elegancko i profesjonalnie. Front siedziska i oparcia wykonano z dwóch rodzajów materiału – delikatnie chropowatego, wyszywanego w centrum i miększego na obrzeżach. Tył pokryto natomiast ekoskórą, co dodaje elegancji, a jednocześnie sprawia niestety, że Nitro 890 G2 w kocich oczach jawi się jako perfekcyjny drapak (za co zabije mnie naczelny, bo w momencie pisania tego tekstu nie wykonałem jeszcze zdjęć fotela…). Podłokietniki wyłożono z kolei przyjemną, mięciutką gąbeczką. Reszta to niestety „plastikon” (aczkolwiek z tych bardziej jakościowych), z okazjonalnym metalem.

Nitro 890 G2 - regulacje
Jeżeli będziecie mało uważni przy odsuwaniu się od biurka, odczują to przede wszystkim plastikowe osłonki.

Nie straszne mu nawet dryblasy!

Siedzisko jest szerokie i całkiem długie, dzięki czemu nawet takie dryblasy jak ja – dysponujące w równym stopniu ponadprzeciętnym wzrostem i rozmiarem tyłka – zasiądą na nim wygodnie. Cieszy ponadto wysokie oparcie, dzięki któremu, mając ponad 190 cm (mowa o wzroście!), jestem w stanie oprzeć głowę o małą, opcjonalną poduszeczkę, nakładaną na zagłówek. Jest ono ponadto wyprofilowane tak, by wspierać lędźwie, aczkolwiek to już jest na dobrą sprawę standard. Natomiast w przeciwieństwie do Astat 700 G2, nie możemy tego elementu regulować.

Genesis podaje, że fotel przeznaczony jest dla osób o wzroście 170-200 cm oraz wadze do 150 kg. Cieszy zwłaszcza ta druga część, bo przewijający się notorycznie w tym tekście Astat – choć powinien wytrzymać obciążenia do 120 kg, a ja tej granicy nie przekraczam o dobrych kilkanaście kilo – wytrzymał jakieś trzy lata, nim z głośnym trzaskiem złamały się blokady od regulacji wychylenia fotela. Miejmy nadzieję, że dodatkowy zapas Nitro 890 G2 zapobiegnie podobnej sytuacji – kilka tygodni to niestety za mało, by to sprawdzić, nawet jeśli jestem niezbyt delikatny przy lokowaniu na nim swoich „bułeczek”.

Nitro 890 G2 - rozłożony fotel
No, nie jest to prawdziwe „płasko”, ale leżąc można pomyśleć, że jednak jest.

W fotel jak w prawie – ważne są regulacje

Niemniej, Nitro 890 G2 na pewno sprawia wrażenie zdecydowanie solidnego. Nic tu nie klekocze przy ruchu ani nie sprawia wrażenia, że zaraz coś może się złamać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby było to krzesło marki „krzesło” wspomniane we wstępie, ale Nitro może pochwalić się dość sporą liczbą rzeczy do wyregulowania. Klasyką są wysokość oraz kąt wychylenia, który zablokować możemy w trzech miejscach, ale przy pomocy poręcznej wajchy rozłożyć możemy ponadto samo oparcie, nawet na płasko, zamieniając fotel w pokraczną ławkę – imponujący bajer, dla którego zastosowania nie jestem w stanie znaleźć. Dostosować możemy ponadto opór przy rozkładaniu oparcia, a także wysokość i poziomy kąt podłokietników (aczkolwiek te mogłyby być trochę wyższe).

Plecy nie skrzypią, ale fotel tak

Są też jednak minusy! Przede wszystkim Nitro 890 G2 jest wyjątkowo upierdliwe w montażu oparcia. To zwyczajowo najmniej przyjemna część składania, ale w tym wypadku Genesis postawiło na oparcie wsuwane między dwie szyny i przykręcane do nich czterema śrubami łącznie. W teorii niezły pomysł, który zapobiega nieporadnemu mocowaniu od dołu, ale w praktyce wywołuje więcej problemów, bo nie tylko należy trafić śrubami w obie dziury, ale też uważać, by nie dokręcić którejś z nich za mocno, gdyż uniemożliwi to przykręcenie tych z drugiej strony. Jest to wykonalne, ale babrania się z tym jest zdecydowanie za dużo. Sam fotel ponadto skrzypi od nowości pomimo porządnego dokręcenia (własnymi imbusami, bo ten dołączony jest wyjątkowo lichy).

YouTube player

Do grania i do spania

Żaden z tych problemów nie przekreśla Genesis Nitro 890 G2 jako gamingowego fotela. Skrzypienie powinno dać się zniwelować (choć wymagać będzie to dalszej zabawy), a montażu dokonuje się raz. Po kilku tygodniach użytkowania jestem z niego niezmiernie zadowolony – to bardzo wygodny mebel, pozwalający na bezproblemową pracę (bądź granie) przez kilka godzin bez ryzyka bólu pleców. Cieszą liczne opcje regulacji i jakość wykonania, które w moim odczuciu stawiają go na zdecydowanie wyższej pozycji niż Astat 700 G2 (nawet jeśli tęsknię za jego wysokimi podłokietnikami…).


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Za dostarczenie fotela do recenzji dziękujemy firmie Genesis.
Udostępnienie urządzenia w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższej recenzji.

Kup Genesis Nitro 890 G2

Reklama produktu w Ceneo.pl

Banner reklamowy X-KOM


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Avatar photo
Moim ulubionym kolorem jest zielony, ale akceptuję też niebieski i czerwony. Choć preferuję siedzenie na kanapie, nie wzgardzę nawet taboretem. Staram się bowiem nie ograniczać i grać we wszystko, na wszystkim. Pasję do grania z radością łączę ze swoją drugą miłością – pisaniem.
Scroll to top