Huzaro Hero 7.8 – recenzja. Porządne biurko elektryczne

Ujęcie pokoju gamingowego. Na pierwszym planie jest szary fotel gamingowy stojący przed białym biurkiem, na którym widać sprzęt komputerowy. Obok biurka znajduje się łóżko. Na ekranie, a także fotelu, widać logo Huzaro.
Zespół Pograne
Zespół Pograne

Był taki okres w moim życiu, kiedy centralnym miejscem w salonie był bar. Zbudowałem go z palet i oczyszczonych, wyszlifowanych, grubych desek szalunkowych, za barem szafka z kieliszkami, szklankami i różnymi kolorowymi alkoholami. Byliśmy młodzi, szaleni, impreza za imprezą co weekend u nas w domu… no z tym, że jednak nie. Złośliwy jeden z drugim zaraz napisze w komentarzu „Bo nie masz znajomych!”. Prawda była zgoła inna, po prostu życie zweryfikowało priorytety. Ale bar przez lata był, służył jako mój stół warsztatowy. Blat na wysokości klatki piersiowej, na stojąco serwisowałem na nim laptopy czy inne urządzenia całej mojej rodzinie i znajomym (Tak! Mam znajomych!). No ale główny dekorator wnętrz w końcu zarządził zmianę. Bar wylatuje. No i wyleciał. Było mi smutno, i to długo. Szukałem miejsca dla siebie. Mogę co prawda majsterkować na siedząco, ale to nie to, plecy się szybko męczą i kark boli.

Dane techniczne

Cecha Szczegóły
Producent Huzaro
Model Hero 7.8 White
Kolor biały
Zakres regulacji wysokości 72-118 cm (bez kółek)
Stelaż stal malowana proszkowo
Panel sterujący pamięć 3 ustawień wysokości
Silnik pojedynczy
Prędkość mechanizmu podnoszenia 20 mm/sek
Zasilacz 100V – 240V
Długość kabla zasilającego 2 m
Dodatkowe funkcje 2 x uchwyt na słuchawki i plecak/torbę, 2 x otwór na kable
W zestawie kółka (z ręczną blokadą), regulowane stopki
Wymiary blatu 100 x 60 x 1,5 cm
Odległość między kolumnami 76,5 cm
Długość podstawy kolumny 58 cm
Maksymalne obciążenie 70 kg

Elektryczne biurko z łatwym montażem

I tu na parkiet wchodzi Huzaro. Mają w swojej ofercie biurka regulowane elektrycznie i nawet jedno mi przysłali do testów. Z racji tego, że w miejscu baru jest teraz kącik kawowo-czytelniczy (Tak, jestem też stary i potrzebuję takiego kącika!), to pozostało mi wymienić moje stare biurko w kąciku simracingowo-komputerowym. Huzaro Hero 7.8 jest biurkiem małym, kompaktowym wręcz. Ma 100 cm szerokości na 60 cm głębokości. Niestety, większe biurko mi nie wejdzie do tego kącika, trzeba żyć z tym, co się ma. Wysokość wg producenta wynosi od 72 do 118 centymetrów, w zestawie są też kółka, które podnoszą całość o 5 cm, więc po ich zainstalowaniu będzie to odpowiednio 77 i 123 cm. Blat ma 1,5 cm grubości, jest wykonany z prasowanej płyty wiórowej pokrytej carbonową powłoką. Niestety/stety, blat jest w połowie dzielony, co może być dla niektórych minusem. Plus jest taki, że paczka jest dość mała i łatwa w transporcie, no ale biurko w kartonie przyjeżdża do nas tylko raz, a blatu używamy potem codziennie.

Skoro już jesteśmy przy paczce: wszystko przyjeżdża w jednym kartonie, elementy są oddzielone od siebie piankowymi separatorami, a elementy blatu są zabezpieczone z dwóch stron. Instrukcja jest jasna i przejrzysta, w zestawie są też niezbędne klucze. Potrzeba tylko własnego śrubokręta. Jedna osoba jest w stanie wykonać montaż, ale trzeba zaznaczyć, że elementy stelażu są dość ciężkie. Stelaż został pomalowany (w moim wypadku na biało) metodą proszkową. Warstwa jest gruba i dobrej jakości. Jest to czysto biały kolor a nie żaden offwhite, kość słoniowa czy inny odcień. Blat do stelaża jest przykręcony na wkręty, w dwóch połówkach blatu są już nawiercone otwory pilotażowe. I tu jestem bardzo mile zaskoczony: otwory są tak dobrze rozmieszczone, że dwie połówki blatu łączą się ze sobą idealnie. Gdyby nie frez, to nie mógłbym się przyczepić do szpary między blatami. Niestety frez sprawia, że jest wyraźne wgłębienie na środku, tam gdzie mamy dłonie i myszkę. Ja używam dużej maty na biurku, grubej na 3 milimetry, nie czuję przez nią tej szpary, a myszka też precyzyjnie chodzi.

A jak to wygląda w praktyce?

No i jak już to wszystko zmontowałem (co mi zajęło około dwóch godzin), ustawiłem w docelowym miejscu, to przyszedł czas na testy. Pierwsze, co zrobiłem, to podniosłem blat maksymalnie wysoko i ku mojej olbrzymiej radości otrzymałem wysokość mojego starego baru. Korzystając z okazji, od razu wymieniłem dysk w moim Steam Decku. Stelaż biurka ma konstrukcję leżącego na boku “H”. Biurko się trochę chybocze, ale nie wiem, czy to jest wina zamontowanych kółek i parkietu pamiętającego późnego Gierka, czy konstrukcji biurka, ale patrząc na konstrukcje i masywność samego stelaża, obstawiam pierwszą opcję. Od razu zaznaczę: chybotanie było delikatne, nie miałem problemu z trafieniem śrubokrętem w odpowiednie miejsce. Po zamontowaniu monitorów na maksymalnej wysokości biurko kołysze się trochę bardziej, ale dalej jest to akceptowalny poziom.

Teraz kwestia mojego setupu. Oczywiście nie mogę wykorzystywać sprzętu jak każdy normalny człowiek, muszę zrobić coś po swojemu i to jeszcze w sposób taki, że inni łapią się za głowę. Do nogi biurka przymocowałem listwę zasilającą, więc cable management się wyłożył na tym etapie koncertowo, a biurko oferuje dwa przepusty kablowe w blacie. Na blacie biurka, na środku jego tylnej krawędzi, zamontowałem uchwyt na monitory, na którym wiszą Legion R45W (Ultrawide 45 cali o szerokości prawie 100 cm) oraz 24-calowa iiyama Black Hawk. No i miejsce na blacie się skończyło. Monitory są tak duże, że ciężko się używa biurka w normalnym scenariuszu przy takim monitorze, 60 cm głębokości to za mało, żeby komfortowo siedzieć w fotelu przed biurkiem. Po prostu monitor jest fizycznie za blisko oczu. Ja tymczasem siedzę w sim rigu, mając klawiaturę i myszkę pod ręką, a monitory w odpowiedniej odległości. Jak potrzebuję coś zrobić przy biurku, to podnoszę blat i odstawiam sim rig, a monitory odsuwam tak, żeby mi nie przeszkadzały w tym co robię. Tak, wiem, ergonomia miejsca pracy jest pogwałcona w każdym paragrafie, ale na szczęście nie muszę przestrzegać przepisów BHP i mogę korzystać ze sprzętu tak, jak mi wygodnie.

Działanie, cena i gwarancja

Silnik regulujący wysokość jest cichy, nawet przy dość ciężkim zestawie monitorów i uchwycie na nie. Silnika nie słychać z odległości dwóch metrów w cichym pokoju. Producent deklaruje maksymalny udźwig na poziomie 70 kg, więc moje monitory nie stanowią wyzwania dla silnika (całość waży około 30 kg). Blat jeździ równo, żadna ze stron nie ciągnie w górę mocniej. Silnik zamontowany jest po jednej stronie biurka, a mechanizm śrubowy umieszczony w każdej z nóg i połączony poprzecznym pałąkiem sprawia, że wszystko idzie w górę i w dół równo. Panel sterujący ma trzysegmentowy wyświetlacz i 5 przycisków. Dwa odpowiadają za podnoszenie i opuszczanie blatu, a trzy pozostałe odpowiadają za pamięć wysokości, więc można sobie ustawić trzy wysokości, które najczęściej będziemy używać jak skrótu.

Cena katalogowa tego konkretnego biurka wynosi 599 zł. Przedział cenowy sugeruje, że jest to budżetowy produkt, ale wykonanie jest na wysokim, jak nie nawet bardzo wysokim poziomie (mówię tu o stelażu i silniku). Dużo zależy od tego, jak wiele wytrzyma blat. Producent deklaruje, że blat jest pokryty carbonową powłoką odporną na zarysowania, ale dwa tygodnie to za mało, żeby to ocenić. Producent daje rok gwarancji na blat i okleinę blatu, dwa lata na silnik i elementy elektryczne oraz cztery lata na sam stelaż. Huzaro ma w swojej ofercie również szersze biurka: 120, 140 i 145 cm, jest też narożne 160 cm. Po teście tego małego egzemplarza wiem, że w niedalekiej przyszłości wymienię biurko u syna w pokoju i będzie to na pewno jeden z większych odpowiedników tego, co już mam.

A co z ceną? W momencie pisania tego tekstu na stronie producenta jest promocja i biurko kosztuje 399 zł. W tej cenie polecam je bardzo, bo za tyle kupisz zwykłe biurko bez elektrycznej regulacji. Przy cenie katalogowej 599 zł nie mam punktu odniesienia, więc decyzję zostawiam Wam.

Podsumowanie

Do moich zastosowań nadaje się idealnie, biurko wypełniło mi pustkę po barze przy którym mogłem majsterkować, a na co dzień monitory są ustawione na odpowiednim poziomie i mogę bez problemu wirtualnie się ścigać. Jeżeli ktoś chce postawić na tym biurku tak duży monitor, to musi dobrze się zastanowić, czy będzie miał wystarczająco dużo miejsca na klawiaturę i myszkę. Jeżeli ma to być minimalistyczny setup z laptopem albo klasycznym monitorem, to biurko nadaje się do tego bardzo dobrze. Spisuje się też jako stół warsztatowy, więc jak ktoś lubi majsterkować albo grzebać w elektronice i potrzebuje blatu z regulowaną wysokością, to myślę, że będzie zadowolony z takiego biurka.

Autorem tekstu jest Dawid „Dejw” Rynkowski.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Scroll to top