Szef Saber Interactive komentuje zarzuty o AI i strzela wizerunkowego samobója

Rideshare „Stimulator”
Artur Janczak
Artur Janczak

Zdarzają się afery, które gasną po zaledwie jednym dniu, ale bywają też takie, w których szefowie własnoręcznie dolewają benzyny do ognia. Właśnie taki scenariusz zafundował sobie amerykański wydawca. W sieci wybuchła afera Saber Interactive wokół oskarżeń o zastąpienie głównej scenarzystki przez ChatGPT, a odpowiedź prezesa okazała się na tyle jadowita, że wyrządziła korporacji więcej szkody niż sam pierwotny zarzut.

O co właściwie poszło

Wszystko zaczęło się od publikacji materiałów z Rideshare „Stimulator”. To symulator prowadzenia firmy przewozowej tworzony przez studio Unigine, a wydawany przez ludzi odpowiedzialnych chociażby za Warhammer 40,000: Space Marine 2. Tuż po prezentacji zwiastuna głos zabrała Stella Sacco, autorka pracująca wcześniej przy tym projekcie. Kobieta napisała wprost, że była główną twórczynią tekstu, a w połowie produkcji po prostu podmieniono ją na ChatGPT. Dodała również, że wypowiedzi generowanych w grze pasażerów także obsługiwała sztuczna inteligencja.

I didn’t even see this had been announced. I was lead writer on this one! And Saber replaced me with ChatGPT midway through development. All the passenger voices were AI too. Either they changed direction at some point or they’re not disclosing it on Steam

[image or embed]

— Stella Sacco (@antlervel.vet) 11 sierpnia 2026 17:05

Sacco zaznaczyła przy okazji, że nie jest to wcale nowy temat. O rzekomym zwolnieniu na rzecz botów wspominała już wcześniej, chociaż unikała wtedy podawania konkretnego tytułu, jako że gra nie została jeszcze zapowiedziana. Na dowód przytoczyła swój wpis z Facebooka z grudnia 2023 roku, w którym opisywała dokładnie ten sam problem. Krótko mówiąc, te oskarżenia mają dłuższą historię i na pewno nie wzięły się znikąd.

Wersja firmy kontra wersja autorki

Oskarżony moloch stanowczo zaprzeczył, jednak zrobił to w dość specyficzny sposób. Wydano oświadczenie, według którego nikt nie zastąpił żadnego pracownika algorytmami, a fabułę Rideshare napisali wyłącznie ludzie. Zaznaczono dodatkowo, że od 2023 roku zespół narracyjny urósł trzykrotnie, a żaden z ponad trzech tysięcy pracowników nie musi martwić się o swój etat. Brzmi to jak solidna riposta, dopóki nie wczytamy się w dalszą część komunikatu.

Otóż sama gra faktycznie korzysta z AI. Twórcy oświadczenia tłumaczą, że eksperymentalny tryb swobodnej jazdy po prostu musi wykorzystywać algorytmy ze względu na konieczność wygenerowania nieskończonej liczby pasażerów. W tym miejscu pojawia się najtwardszy argument całej dyskusji. Na karcie produktu w sklepie Steam wciąż brakuje wymaganego przez Valve oznaczenia o użyciu tego typu technologii, mimo że regulamin platformy wyraźnie nakazuje takie rzeczy opisywać. Sacco błyskawicznie odbiła piłeczkę. Przypomniała o swojej pracy nad tytułem i utracie stanowiska w momencie, gdy prezes uznał ChatGPT za świetny nośnik reklamowy.

Prezes dolewa oliwy i szerszy kontekst

Właśnie w tym momencie robi się naprawdę nieprzyjemnie. Zamiast wygasić konflikt, CEO Matt Karch rzucił publicznie komentarzem, który obiegł całą branżę. Zaczął od kpiącego „Stella, czyli kto?”, po czym stwierdził, że musiał zapytać bota o jej tożsamość, ponieważ nigdy z nią nie rozmawiał. Później dodał bezpardonowo, że scenarzystkę zastąpiono kimś znacznie zdolniejszym, a samo zwolnienie wynikało z wielu innych powodów. Wisienką na torcie okazało się podsumowanie, w którym Karch napisał, że w sumie chętnie wymieniłby byłą pracowniczkę na sztuczną inteligencję, bo ta przynajmniej została zaprogramowana do bycia uczciwą. Sacco uznała tę tyradę za całkowicie żałosne zachowanie jak na dyrektora generalnego, które znacznie mocniej uderzy w reputację korporacji niż w nią samą.

Hey everybody. I’ve seen the statement by Matt Karch, the CEO of Saber Entertainment, and all of the truly horrendous things he said about me. I think it should be obvious to anyone who reads that statement that he’s lashing out because he did not want people to know there was AI use in the game.

— Stella Sacco (@antlervel.vet) 13 sierpnia 2026 01:58

Warto tu przypomnieć, że Karch ma sporą słabość do takich publicznych zaczepek. W samym zwiastunie Rideshare przemycono złośliwe aluzje w stronę Randy’ego Pitchforda, szefa Gearbox Software. Pojawiła się tam między innymi tablica rejestracyjna „USB DRV”, bezlitośnie nawiązująca do słynnej branżowej anegdoty o zagubionym pendrivie. Wszystko przez wcześniejsze docinki Pitchforda pod adresem grupy Embracer, czego dyrektor najwyraźniej nie potrafił puścić płazem. To doskonale obrazuje, z jakim charakterem mamy tu do czynienia. Nic dziwnego, że forum gry na Steamie błyskawicznie zapełniło się skargami i wezwaniami do zgłaszania braku odpowiednich tagów, a rozgoryczeni gracze zapowiadają bojkot. Cała ta afera Saber Interactive stanowi wręcz podręcznikowy przykład, jak jednym nieprzemyślanym wpisem można zmienić zwykły spór o etat w gigantyczny kryzys wizerunkowy.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

Źródło: https://thisweekinvideogames.com/news/saber-interactive-acknowledges-undisclosed-genai-use-in-rideshare-stimulator-denies-replacing-lead-writer-with-chatgpt/ | https://www.pcgamer.com/software/ai/saber-interactive-denies-replacing-writer-with-chatgpt-on-its-new-driving-game-but-says-it-will-use-ai-as-the-number-of-passengers-in-the-game-is-infinite/

Podoba Wam się nasza praca? Wesprzyjcie kawą ☕


Artur Janczak
Naczelny. Na co dzień pilnuję, żeby nasz serwis trzymał fason, a w międzyczasie sam siadam do klawiatury. Tworzę newsy, recenzuję gry oraz sprzęt gamingowy i przelewam własne przemyślenia do felietonów. Gry wideo to dla mnie temat rzeka – niezależnie od tego, czy sprawdzam tryby wydajności w nowościach, czy wracam do starszych tytułów.
Scroll to top