Sony przerabia dzisiaj na nowo praktycznie wszystko, co tylko znajdzie w swojej szafie. Plotki o remake’u Uncharted: Drake’s Fortune krążą po sieci od ponad dwóch lat, a niektórzy twierdzą nawet, że studio Naughty Dog zrezygnowało z niego na rzecz odświeżenia The Last of Us. Głos w sprawie zabrał jeden z twórców oryginału. Nie zostawił on na tym pomyśle suchej nitki.
Uncharted nigdy nie zniknęło z obiegu
Benson Russell odpowiadał za projektowanie Drake’s Fortune oraz Uncharted 2: Among Thieves i pracuje w Naughty Dog do dzisiaj. W rozmowie z serwisem FRVR tłumaczy, że remake ma rację bytu tylko wtedy, kiedy oryginał wypadł z obiegu lub po prostu odstrasza graczy archaizmami. Stwierdził on, że odświeżenie System Shocka ma dzisiaj ogromny sens, ponieważ chociaż w oryginał da się zagrać, to jego koszmarne sterowanie odrzucało mnóstwo osób.
W przypadku Uncharted sytuacja wygląda zdaniem dewelopera zupełnie inaczej. Seria stale funkcjonuje w popkulturze, a inne studia podpatrują jej rozwiązania nawet po niemal dwóch dekadach. Co więcej, oryginał doczekał się już odnowienia w ramach kolekcji wydanej na PlayStation 4. Projektant pyta wprost, po co remasterować lub tworzyć od nowa produkcję posiadającą już wersję działającą na współczesnych konsolach.
Przepisana fabuła zabiłaby ducha oryginału
Russell nie kupuje również argumentu o ewentualnej poprawie scenariusza. Tłumaczy, że ekipa musiałaby przepisać całą historię w celu jej ulepszenia, co ostatecznie zabiłoby ducha gry oraz sens scen stanowiących fundament tamtej opowieści. Zaraz potem wylicza problemy z konkretnymi sekwencjami. Część z nich należałoby dopisać, inne wyciąć, a pozostaje jeszcze kwestia fragmentów zupełnie niepasujących do nowej wizji.

Jako przykład podaje słynny pościg na skuterze wodnym. We współczesnej interpretacji zamieniłby się on zapewne w wybuchową gonitwę na motocyklach po wodzie. Deweloper miał zresztą bardzo podobne wątpliwości przy okazji premiery The Last of Us Part I. Stwierdził bez ogródek, że te gry zestarzały się nie bez powodu, a cały pomysł ich odtwarzania skwitował jako zwykły skok na kasę i projekt całkowicie zbędny rynkowo.
Zamiast remake’u nowa gra z Drakiem
Projektant ma jednak gotową alternatywę. Zamiast odgrzewać pierwszą część, studio Naughty Dog powinno wyciągnąć wnioski z Uncharted 4 i przygotować zupełnie nową grę, osadzoną nieco wcześniej na fabularnej osi czasu. Historia Nathana Drake’a formalnie została domknięta, ale przeszłość bohatera zostawia mnóstwo miejsca na kolejną wielką przygodę. Russell podsumowuje swoje rozważania krótkim apelem o zaniechanie prób odtwarzania pierwszej odsłony.
Obecnie nic nie wskazuje na faktyczne powstawanie tego remake’u. Ekipa Naughty Dog skupia się w tym momencie na Intergalactic: The Heretic Prophet, czyli pierwszej nowej marce tego studia od czasu premiery The Last of Us w 2013 roku. Firma Sony potrafi jednak zlecać tego typu odświeżenia zewnętrznym zespołom, co pokazała dobitnie na przykładzie Until Dawn. Powrotu do przygód legendarnego poszukiwacza skarbów nie można więc całkowicie wykluczyć.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.
